Pierwszy!!!, aż chciałoby się napisać by nadążyć za modą, być modnym, być w modzie - He-lo-ou?!
Nic z tego nie ma lekko :] Oto masz przed sobą tekst, a dokładnie pewną myśl - zamyśl. Roczochraną przeokrutnie. Sam nie wiem z czego się będzie rozczochrywać, pewnie w większości z moich przedepolepów a z czasem (mam nadzieję) żona ma nie omieszka zapisać tego czy owego - bo o czym pewnie nie wiesz, Kasia jest moją przede-wszystkim [myślnik ma znaczenie] i na moje nieszczęście zawsze o mentalny krok przede mną. Pstryk.
Teraz wdech - trochę szalonego powietrza:
Najnowszy Tomahawk- Ameryka Płd. 300 lat temu w sosie matematyczno-sentymentalnym, muzyka w której tyle samo szaleństwa co wyrachowania, co przeplatając się tworzy całość tak porywającą, że mam problemy z zasypianiem, nucę, nucę, nucę, nuty, nucę, a-ja- -je-jo, a-nanana... to był Mescal Rite mój faworyt, próbówka do posłuchania tutaj a skoro o Tomahawk'u świeżym zupełnie mowa to grzechem było by nie umieścić takiego oto rodzynka co z gadła Pana Pattona się wydobył i zamieszkał w moich ulubionych Jutjubowych. Komentarz w zasadzie zbędny, jedynie życzyć odwagi, jeśli można...
Do za chwilę.
gringo
czwartek, listopada 01, 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz